Wydajny samoopalacz bez zapachu

Wydajny samoopalacz bez zapachu

Lato większości osób kojarzy się ze słońcem i morzem. Każdego roku nad polskie morze przyjeżdżają turyści z całego kraju, którzy są spragnieni długich kąpieli słonecznych. Jednak z opalaniem nie można przesadzić, bo może powodować raka skóry w najgorszym przypadku. Każdy chce wrócić z wakacji z piękną, złotą opalenizną, ale czasem lepiej schować się do cienia, kiedy słońce grzeje w godzinach szczytowych, gdyż możemy się poparzyć.

Jak się stosuje samoopalacze?

samoopalacz bez zapachuOd godziny dziesiątej to piętnastej, słońce świeci najmocniej i to wtedy można się najszybciej opalić, ale też można się za bardzo spalić. Skutkuje to zaczerwienioną, obolałą skórą, która po paru dniach będzie nam schodzić. Nie każdy też może się opalać, bo słońce powoduje też uczulenia u osób z wrażliwą skórą. Dla takich osób jedynym rozwiązaniem, żeby cieszyć się opalenizną w naturalnym odcieniu, jest samoopalacz bez zapachu. Większość dostępnych na rynku produktów samoopalających i brązujących posiada nieprzyjemny zapach, gdyż zawierają w swoim składzie dihydroksyaceton, który wchodzi w reakcję chemiczną z naszym naskórkiem, powodując jego brązowienie. Balsamy brązujące dają krótkotrwały efekt, ponieważ zawierają jedynie od dwóch, do trzech procent tego składnika, natomiast samoopalacze mają go w stężeniu nawet pięciu procent. Dzięki temu samoopalacz jest bardziej skuteczny i dużo dłużej się utrzymuje na skórze. Jednak przy jego aplikacji trzeba uważać, aby nie nałożyć go zbyt dużo, bo po pierwsze będziemy zbyt pomarańczowi, a po drugie grozi to nieestetycznymi zaciekami. Jest to produkt, który z czasem się wyciera z naszej skóry i może to następować subtelnie, lub dość widocznie, w zależności od jakości samoopalacza. Jeżeli zależy nam na opaleniźnie niczym z wakacji w tropikach, to musimy równomiernie całe ciało nim posmarować, nie pomijając szyi, czy skóry za uszami.

Dobrze dobrany odcień samoopalacza i właściwa jego aplikacja może sprawić, że znajomi nie odróżnią jej od prawdziwej opalenizny. W sklepach kosmetycznych i drogeriach, dostaniemy mnóstwo samoopalaczy w postaci balsamów, kremów, czy sprayów. Po aplikacji trzeba zaczekać aż samoopalacz wyschnie i dopiero możemy się ubrać. Ceny takich produktów zaczynają się od około pięćdziesięciu paru złotych.

Komentarze są wyłączone.