Marketing z nutą słodyczy

Marketing z nutą słodyczy

Nigdy nie bałam się podejmować nowych wyzwań w mojej firmie. Uważam, że aby marka była konkurencyjna, nieustannie trzeba ją udoskonalać. Dlatego też z uwagą śledzę wszelkie innowacyjne rozwiązania, które mogłabym wprowadzić w moim przedsiębiorstwie. Nie można stać w miejscu, bo wtedy szybko okaże się, że konkurencja zostawiła nas daleko w tyle. Staram się również sama wymyślać ciekawe metody działania oraz ulepszenia własnych usług. Dzięki temu zaczęłam promować firmę za pomocą słodyczy. Było to kilka lat przed tym, zanim stało się to modne i powszechne. 

Słodycze jako narzędzie promocji

słodycze z logo dla firmyCzasami dobre pomysły przychodzą do nas zupełnie niespodziewanie. Warto je od razu gdzieś zapisać i przystąpić do wdrażania ich w życie. Nie wolno zwlekać, odkładając na później pewne działania, bo można się w międzyczasie zniechęcić albo zająć innymi sprawami, których przecież nie brakuje. Opowiem, jak było w moim przypadku. Pewnego wieczoru, po ciężkim dniu pracy, zasiadłam wygodnie z kubkiem gorącej herbaty. Piłam sobie aromatyczny napój i zajadałam się słodyczami pewnej znanej marki. Oglądałam sobie przy tym papierki po tych cukierkach, ponieważ bardzo podobała mi się ich graficzna forma. I nagle doznałem olśnienia! Dlaczego nie miałabym promować mojej marki za pomocą cukierków? Słodycze z logo dla firmy to byłby przecież świetny pomysł! Od razu zaznaczę, że moja firma nie zajmowała się produkcją ani dystrybucją wyrobów cukierniczych. W ogóle miała i ma niewiele wspólnego z przemysłem spożywczym. Działam w branży usługowej, a co za tym idzie, często spotykam się z ludźmi. W tym właśnie dostrzegłam potencjał. Zamiast za każdym razem wręczać wizytówki i proponować ulotki informacyjne, mogłabym moich klientów po prostu poczęstować firmowym cukierkiem!

Od razu zapaliłam się do tego pomysłu. Pomimo późnej pory przystąpiłam do działania. Zaczęłam zastanawiać się, w której firmie produkującej słodycze mogłabym zamówić interesujące mnie cukierki. Zależało mi na tym, by wyroby były dobrej jakości. Chodziło mi przecież o to, by kontrahentów czy klientów częstować czymś, co będzie im smakowało. Następnego dnia zamówienie było już złożone a po kilu tygodniach cukierki z moim logo cieszyły już oczy i podniebienia klientów. I tak jest do dziś. 

Komentarze są wyłączone.